Kobieta po trzydziestce

info: ulotka "Rzeszów stolica innowacji"

Fragment:

"Od listopada 2008 roku rzeszowska woda jest tak dobra, że można ją pić prosto z kranu. Stało się to możliwe dzięki inwestycji o wartości ponad 160 mln złotych, dofinasowanej w części przez Unię Europejską. Uzyskano optymalny, najnowocześniejszy na świecie układ technologiczny z ozonowaniem pośrednim, filtrami węglowymi oraz zmianę sposobu dezynfekcji wody. Aktualnie woda wodociągowa charakteryzuje się wysoką i stałą jakością oraz dobrym smakiem i zapachem. W pełni spełnia wymogi obowiązujących przepisów polskich i unijnych. Jej jakość potwierdzają wyspecjalizowane laboratoria Sanepidu".

INFORMACJE DOTYCZĄCE BADAŃ SANITARNO - EPIDEMIOLOGICZNYCH.

Jest możliwość przeprowadzenia badań sanitarno - epidemiologicznych ( w sanepidzie na ul Wierzbowej w Rzeszowie + wizyta (z pieczątką lekarza) w naszym MEDYKU). Jest to badanie bezpłatne (pieczątkę lekarza (20zł) płaci nam uczelnia). Jedynym warunkiem przeprowadzenia takich badań i otrzymania książeczki jest to, że to badanie jest konieczne dla nas na praktykach. Dr Stec nie powiedział mi konkretnie o miejscach praktyk w którym tego wymagają (kazał się nam samym dowiadywać), ale myślę, że w grę wchodzą jedynie te miejsca praktyk w których ma się jakikolwiek kontakt z żywnością.

Proszę, żebyście się szybko zebrali i dali mi znać o tym kto jest chęty, bo muszę dr Stecowi przekazać informację ile jest takich osób.

UWAGA!!!!


ECHO Dnia informuje!

Bakterie coli w wodociągu!

W próbce wody pobranej z sieci wodociągowej przy ulicy Rzeszowskiej wykryto bakterie coli. Sanepid zabrania pić wodę prosto z kranu, nie należy jej używać do płukania warzyw, owoców i przygotowywania posiłków. Można ją spożywać jedynie po przegotowaniu.

Wkrótce więcej informacji
/TDM/

Jestem już po rozmowie z Panem Jerzym Kurkiem - życzył mi powodzenia w odbieraniu mu uprawnień klasyfikatora grzybów. Liczę na to że zrobię wszystko aby ten Pan stracił uprawnienia klasyfikatora. Jeśli chcecie pomóc w tejs prawie wyślijcie może do sanepidu w Rzeszowie uwagi na ten temat. Jak napiszę tam oficjalnie.



ten baran dalej sprzedaje poccki na allegro
W poniedziałek idzie list do sanepidu w Rzeszowie. Mam propozycje aby wszyscy ci którzy będą chcieli dać wyraz swojego oburzenia mogą wysyłać emaile do tego sanepidu - może kwalifikacje tego pana zostaną sprawdzone... Podam email do sanepidu i napiszę odpowiednie pismo. Nie chcąc naruszać jednak danych osobistych tego Pana podam tylko linkę do jego „glejtu”


Gdzie zdjęcie kolektoru ze Spółdzielni mieszkaniowej ? " - przyznaję się - pomyliłem się - zdjęcie z galerii przedstawia wylot kolektora z ul.Kopernika, Bocznej, ks.J.Bielawskiego.
W chwili obecnej trwa rozdział ogólnospławnej na sanitarną i burzową. Niebawem sławetnym uwieńczonym na fotce kolektorem popłynie tylko woda deszczowa.

" trawa, wylęgarnia ślimaków "
- teren oczyszczalni ścieków jest ogrodzony - trawa koszona sukcesywnie,
- teren pomiędzy ogrodzeniem a Stobnicą - Starostwo Powiatowe - można tam sprawdzić kto jest właścicielem tego terenu,
- brzegi i wały rzeki Stobnica - Podkarpacki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Rzeszowie Oddział w Sanoku



odpowiedź typowo urzędnicza - powiedziec tak aby petent jak najmniej zrozumiał !

co ma piernik do wiatraka - mnie nie obchodzi czyj jest ten teren !
To nasi "możnowładcy" i podległe im słuzby (chociazby Sanepid , Ochrona środowiska....)odpowiadaja za ten syf i smród który panuje w czyszczalni,koło oczyszczalni. na brzegach "rynsztoku" pod nazwą "Stobnica" i oni mają doprowadzic do tego , aby był względny, powtarzam względny porządek.

Jak się nie możecie dogadać , to zróbcie choć jedną sesje Rady Miasta i Powiatu nad brzegiem Stobnicy, i może wtedy będzie wam łatwiej zrozmiec problem.

Bakterie salmonelli, coli i paciorkowca, to tylko niektóre zanieczyszczenia podkarpackich kąpielisk rzecznych. Badania sanepidu wykazały, że w czterech miejscach tradycyjnie wykorzystywanych do kąpieli, nadal nie można się kąpać z powodu zanieczyszczenia bakteriologicznego. W Sanie w Jarosławiu wykryto m.in. bakterie grupy coli i paciorkowca. W Ulanowie oraz w Łazorach przy stanicy Harcerskiej w rzece Tanew są bakterie salmonelli. Podobnie w popularnym sanockim kąpielisku przy ulicy Kluski. - Te zanieczyszczenia przede wszystkim pochodzą ze ścieków bytowo-gospodarczych. W mniejszych miejscowościach, gdzie nie ma oczyszczalni ścieków, niejednokrotnie są one odprowadzane do rzek - mówi Katarzyna Siekierzyńska, kierownik Działu Higieny Komunalnej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. - Może po intensywnych opadach deszczu poziom w rzece się podniesie i jakość wody się poprawi - ma nadzieję. Badania monitorowe wody Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wykazały, że bakterie salmonelli są w Wisłoku na odcinku 21,5 km rzeki powyżej Mielca, w okolicy miejscowości Wojsław, a 150 km w okolicy miejscowości Iskrzynia i prawie 169 km rzeki San powyżej Przemyśla w okolicy miejscowości Prałkowce.




Skażona woda w kranie


Woda w miejskim wodociągu w Nisku z bakteriami coli. Uwaga! Służby sanitarne zalecają, by nie korzystać z niej do celów spożywczych.

Rutynowa kontrola sanepidu wykazała bakterię coli w wodociągu miejskim przy ulicy Rzeszowskiej. Kolejne próbki wody pobrano do badań ze studni głębinowych oraz stacji uzdatniania. Wciąż nie wiadomo, skąd w sieci wzięły się bakterie.

Niżański sanepid, władze miasta oraz zarządzający Miejskim Zakładem Komunalnym w Nisku mają pełne ręce roboty. Wczoraj w południe wyniki badania wody potwierdziły bakterie coli w wodociągu miejskim przy ulicy Rzeszowskiej w Nisku.

ZALECAJĄ OSTROŻNOŚĆ
- Było to standardowe badanie kontrolne - informuje Maria Budkowska, powiatowy inspektor sanitarny w Nisku. - Próbka wody pobrana z ujęcia przy ulicy Rzeszowskiej miała bakterie coli. Osoby z osłabioną odpornością, rodzice i opiekunowie niemowląt i małych dzieci muszą zachować szczególną ostrożność. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek objawów, należy zgłosić się do swojego lekarza bez zbędnej zwłoki.

Już wczoraj wodę w miejskich wodociągach zaczęto chlorować. Na razie badanie wskazało bakterię coli w jednym miejscu. Nie można wykluczyć, że bakteria jest również w innych częściach miejskiego wodociągu.

BADAJĄ SIEĆ
- Pobraliśmy próbki wody ze studni głębinowych, ze stacji uzdatniania wody oraz z innych punktów w sieci wodociągowej - informuje Tadeusz Peszek, prezes Miejskiego Zakładu Komunalnego w Nisku. - Dzisiaj będą wyniki badania wody i dopiero wtedy zobaczymy, jak dużym zasięgiem bakterii objęta jest sieć.

Jak informuje sanepid, woda z instalacji wodociągowej z ujęcia przy aptece przy ulicy Rzeszowskiej w Nisku nie nadaje się do spożycia przez ludzi. Czy z innych ujęć także? Na razie nie wiadomo - trwają badania. Wczoraj na tablicach informacyjnych pojawiły się komunikaty o skażeniu wody.
Bakteria ginie po 20 minutach ogrzewania w temperaturze 20 stopni Celsjusza. W godzinach popołudniowych najczęściej kupowanym towarem była woda mineralna.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Słyszałem, że w niżańskich sklepach zaczyna brakować wody niegazowanej - się porobiło i to akurat na święta.




Nisko bez wody


Przed świętami, w święta i po świętach bez bieżącej wody. To za długo by mogli to wytrzymać mieszkańcy 12-tysięcznego Niska. W miejskim wodociągu Sanepid wykrył bakterie coli i zakazał używania wody. Sytuacja nie jest rozwiązana do dziś, a mieszkańcy tracą nerwy.

Spożywanie skażonej wody może spowodować nawet silne zatrucie pokarmowe. Bakterie coli wykryto podczas rutynowej kontroli sanitarnej. Jak udało nam się dowiedzieć do skażenia wody najprawdopodobniej doszło tutaj w stacji uzdatniania wody w Nisku. Tylko tu zbiorniki wody są w części odkryte. Do skażenia mogło dojść przez nieuwagę któregoś z pracowników. Komunikat inspektora sanitarnego trafił na biurko władz miasta w Nisku w czwartek - część mieszkańców skarży się że o zagrożeniu dowiedzieli się dopiero dzień później.
O tym w jaki sposób mieszkańcy dowiedzieli się o skażeniu wody chcieliśmy zapytać burmistrza Niska. Jak się okazało mimo iż jest w sztabie kryzysowym w piątek wziął urlop. Jego zastępca - Teresa Sułkowska na pytanie o sposobach informowania mieszkańców o skażeniu zareagowała żądaniem wyłączenia kamery. Poza kamerą zastępca burmistrza powiedziała, że mieszkańcy zostali poinformowani o skażeniu, tu cytat: "w sposób zwyczajowo przyjęty." Dodała również że rozdano ponad 3000 ulotek. Na pytanie dlaczego żadna z nich nie wisi na jednym z największych osiedli w Nisku - Tysiąclecia, odpowiedziała, tu: kolejny cytat "że widocznie ktoś je zdarł".Władze miasta przygotowały za to blisko 2 i pół tysiąca pięciolitrowych butelek z czystą wodą. Rozdawano je w kilku częściach miasta. Ich zapas skończył się już po dwóch dniach.
Czystą wodę można także pobrać ze specjalnej cysterny, która stoi przy miejskim zakładzie komunalnym w Nisku. Najbliższy komunikat o stanie wody będzie znany w czwartek. Wtedy też okaże się czy w wodzie są jeszcze bakterie coli.

źródło: TVP Rzeszów


Nie ma jak kompetencja dziennikarska: miasto ma niecałe 16 000, a gmina 22 000 mieszkańców... A w wodociąg dociera do ponad połowy mieszkańców... a tu w relacji 12 000. I wszytsko jasne...

Dziś podobno w Radiu Rzeszów poruszono temat czystości wody w zalewie w Kamionce. Podobno turyści prosili o interwencję radia w tej sprawie. Jeszcze dziś ten temat ma być poruszany w Sanepidzie.

- Mamy ciekawy zespół i niemal wszystko gotowe przed sezonem, nie możemy jednak trenować u siebie w hali – mówi Wojciech Baszak, prezes Błękitnych Ropczyce. – Czekamy na decyzję sanepidu, czy pozwoli na zajęcia w hali.

Oddana kilka lat temu hala w Ropczycach poważnie ucierpiała podczas powodzi, która nawiedziła latem miasteczko.

– W hali było kilkadziesiąt centymetrów wody. Wykładzina jest trochę pofalowana i są podniesione łączenia – tłumaczy prezes. – Najgorsza jest jednak wilgoć. Hala jest ciągle wietrzona, chodzą suszarki, ale to może okazać się za mało.

W hali przydałby się remont, ale na to można liczyć prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku. Błękitni treningi rozpoczęli w hali w Sędziszowie, a ostatnie 10 dni spędzili na zgrupowaniu w Ustrzykach Dolnych.

– Zawodnicy mieli kilka dni wolnego, we wtorek znów zaczną trenować, do połowy października mamy ustawione terminy w Sędziszowie – wyjaśnia Baszak. – Sądzę, że da się poprawić nawierzchnię u nas, trochę ją poprzyklejać, by można na niej trenować i grać, by występować u siebie, dla kibiców. Jeśli sanepid zgodzi się, to sobie poradzimy.

Aktualnie pod wodzą nowego trenera Błękitnych Jacka Wiśniewskiego trenuje 14 zawodników. Zespół ma wspierać też Tomasz Kamuda. Były zawodnik m.in. Resovii nie będzie jednak trenował z zespołem, a pojawi się tylko na pojedynczych meczach.
Zespół w najbliższym czasie ma rozegrać sparing z Wandą Kraków (5 września) oraz wziąć udział w turniejach w Rzeszowie (12 września) oraz Sędziszowie (19-20 września). Na 26 września planowana jest inauguracja sezonu. Terminarz ma być znany już dziś.


www.nowiny24.pl