Kobieta po trzydziestce

" />
">wszyskim zainteresowanym podaje adres sadu bo ten podany przez pania R byl wprowadzeniem w blad Sad Rejonowy dla m. st.Warszawy 7 Wydzial Pracy i Ubezpieczen Spolecznych ul. Marszalkowska 82 00-517 Warszawa

kolego dla adresu tej firmy to jst 8 wydział a nie 7 , zarzucasz komuś kłamstwo a sam nie podajesz prawdy węszę tu jakąś zemstę reaczej niż normalnego pracownika tej firmy

" />KOLEŚ DLA ADRSU TEJ FIRMY TO JEST VIII WYDZ PRACY A NIE VII , TA KOBIETA DOBRZE CI WTEDY NAPISAŁA , CO TY NIE WIESZ GDZIE ZŁOŻYŁEŚ POZEW DO JAKIEGO SĄDU? COŚ TU KRĘCISZ
JEŚLI BYŁEŚ TAKIM PRACOWNIKIEM TO NIEDZIWJE SIĘ ZE NIE PRACÓJESZ

">wszyskim zainteresowanym podaje adres sadu bo ten podany przez pania R byl wprowadzeniem w blad Sad Rejonowy dla m. st.Warszawy 7 Wydzial Pracy i Ubezpieczen Spolecznych ul. Marszalkowska 82 00-517 Warszawa[/quote]

" />Lokale zamienne dla mieszkańców reprywatyzowanych kamienic.

W Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia rozpatrywany jest wniosek lokatorów reprywatyzowanej kamienicy dotyczący m.in.:
- skierowania pytania prawnego do TK o zgodność z ustawą zasadniczą
art. 21 ust. 4 w związku z art. 21 ust. 2 pkt 8 lit. b ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2001/Nr 71/poz. 733 z późn zm.).

W przypadku wykazania niekonstytucyjności gminy będą miały obowiązek udostępnienia lokalu zamiennego mieszkańcom reprywatyzowanych kamienic jeszcze przed formalnym zakończeniem procesu zwrotu nieruchomości byłym właścicielom.

Lokatorzy zyskają prawo do lokali zamiennych wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy co uchroni ich m.in. przed ponoszeniem horrendalnych opłat czynszowych a właściciele kamienic uzyskają możliwość dowolnego dysponowania swoją własnością.

Szczegóły walki z bezprawiem legislacyjnym lokatorzy reprywatyzowanej kamienicy opisują na stronie internetowej www.obywatel24.pl

Rozprawa sądowa dotycząca niekonstytucyjnego różnicowania sytuacji prawnej lokatorów zasobów komunalnych odbędzie się w dniu 30 października 2009 r. (piątek), godz. 12.40, sala 554. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia ul. Marszałkowska 82.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

" />wszyskim zainteresowanym podaje adres sadu bo ten podany przez pania R byl wprowadzeniem w blad Sad Rejonowy dla m. st.Warszawy 7 Wydzial Pracy i Ubezpieczen Spolecznych ul. Marszalkowska 82 00-517 Warszawa

" />Witam!


">4 lipca, czyli jutro, o godzinie 9.45 w sali 513 sądu pracy, VII Sąd Rejonowy w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 82, odbędzie się rozprawa Jakub G. kontra Lionbridge.

Lionbridge to międzynarodowa korporacja posiadająca swe filie w Europie, USA, Indiach i Chinach. Jakub G. był do niedawna jej pracownikiem. W grudniu 2007 r. współzałożył w firmie komisję zakładową Krajowej Federacji Pracowników, nowego legalnie działającego związku zawodowego. W styczniu tego roku dyrekcja firmy została powiadomiona o istnieniu związku zawodowego. W lutym Jakub G., którego związek wskazał jako swego reprezentanta do kontaktów z pracodawcą, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Chociaż był z mocy prawa – ustawy o związkach zawodowych – chroniony przed takimi represjami.

Zachęcam do obecności w sądzie pracy i na pikiecie pod warszawskim biurem Lionbrigde przy ul. Jutrzenki 183 o godzinie 16.30 w piątek, 4 lipca. Zwłaszcza że tego samego dnia odbędą się podobne pod biurami Lionbridge w Dublinie, Madrycie, Kopenhadze. Akcja koordynowana jest przez Związek Syndykalistów w Polsce.

Zatem raz jeszcze zapraszam wszystkich ludzi lewicy w naszym kraju do obrony wyrzuconego z pracy związkowca. Bez związków zawodowych lewica usycha.


Powyższy tekst pochodzi ze strony Trybuny (http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008070304), informacja o akcji ukazała się także między innymi na Lewica.pl (http://www.lewica.pl/?id=16762). Zapraszam wszystkich członków warszawskiej SDPL do wzięcia udziału w demonstracji.

Spotykamy się o 8:45 w biurze na Mokotowskiej i wspólnie idziemy na rozprawę.

Kolejny raz spotykamy się o 15:00 także na Mokotowskiej i jedziemy pod siedzibę Lionbridge na pikietę.

Liczy się każda pomoc!

Pozdrawiam
w imieniu Sebastiana Kozłowskiego, Przewodniczącego SDPL Warszawa
Karol Domański

Raj dla rowerzystów

Śródmieście staje się najbardziej przyjazną dzielnicą dla warszawskich cyklistów. W czwartek ruszają konsultacje z mieszkańcami, którzy wybiorą miejsca, gdzie w przyszłym roku stanie kilkanaście nowoczesnych stojaków rowerowych.

Na razie w Śródmieściu jest ich 18, a ostatnie ustawiono kilka tygodni temu. Jest to jedyna dzielnica, w której do urzędu czy kawiarni można pojechać rowerem i zostawić go w stojaku przed wejściem. Rowerzyści się z tego cieszą, ale przypominają, że największym problemem jest wciąż brak przechowalni rowerowych w metrze.

Od jutra wśród mieszkańców Śródmieścia będą kolportowane ulotki zachęcające do wzięcia udziału w konsultacjach. Rozdawane będą między innymi w urzędach i podczas Masy Krytycznej. W czwartek o godz. 11 odbędzie się spotkanie w klubie Cykloza przy Hożej 62. - Zaczynamy akcję od konsultacji społecznych, bo przecież to ci, którzy na co dzień korzystają z rowerów, wiedzą najlepiej, gdzie takich stojaków brakuje - mówi Urszula Majewska, rzeczniczka dzielnicy.

To kontynuacja akcji z wiosny tego roku. Wtedy mieszkańcy wskazali 18 punktów, gdzie powinny stanąć stojaki. Ostatnie z nich dzielnica zamontowała niedawno przy stacjach metra Centrum i Świętokrzyska.

Po raz pierwszy z cyklistami skonsultowano nie tylko lokalizację stojaków, ale także ich kształt. Dzięki temu zarówno te już istniejące, jak i te, które będą dopiero instalowane, mają kształt litery U. Rower przymocowuje się do niego za ramę, co utrudnia pracę złodziejom.

Rowerzyści nie mają problemu ze wskazaniem punktów, gdzie powinny stanąć nowe stojaki. - Przede wszystkim ciągle jest ich za mało przy gmachach użyteczności publicznej. Świetne miejsce to na przykład pl. Bankowy - mówi Marcin Jackowski z Zielonego Mazowsza, które dzielnica także zaprosiła do konsultacji w sprawie lokalizacji stojaków.

- Dobrze byłoby przekonać do współpracy właścicieli centrów handlowych. Zaparkowanie roweru pod Arkadią, Galerią Mokotów, Redutą czy Fortem Wola jest ciągle problemem - dodaje. Inne miejsca, które wskazuje Zielone Mazowsze, to m.in. urzędy skarbowe, Poczta Główna przy ul. Świętokrzyskiej, sąd rejonowy przy ul. Marszałkowskiej. Śródmieście weźmie je pod uwagę

Jedyną dzielnicą, która organizuje akcję podobną do Śródmieścia, jest Ursus. Tam ustawiono już kilkanaście stojaków, między innymi u zbiegu ulic Bony i Koronacyjnej, przy ratuszu, placu zabaw w parku Czechowickim i przy poczcie na osiedlu Skorosze. Rowerzyści cieszą się z nowych stojaków, ale zwracają uwagę na inny problem.

Ciągle brakuje przechowalni i parkingów dla rowerów, gdzie można by je zostawić na dłużej. Są one potrzebne przy metrze. Rowerzyści twierdzą, że wielokrotnie przekonywali zarząd metra o konieczności ich wybudowania, ale bez skutku. Jedyne parkingi rowerowe, jakie powstają w Warszawie, to te przy garażach Park & Ride. Największy, na sto rowerów, zostanie niedługo otwarty przy węźle Młociny.

***

Rower można bezpiecznie przypiąć przed urzędem dzielnicy

1. ul. Orla - 3 stojaki
2. urząd dzielnicy Śródmieście (ul. Nowogrodzka) - 3 stojaki
3. ul. Lewartowskiego przy Zamenhoffa - 2 stojaki
4. pomnik Kilińskiego na Podwalu - 4 stojaki
5. ul. Podwale przy Senatorskiej - 2 stojaki
6. ul. Zielna (stacja metra Świętokrzyska) - 2 stojaki
7. ul. Bracka 20 - 3 stojaki
8. ul. Żurawia (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych) - 3 stojaki
9. ul. Żurawia przy Parkingowej - 3 stojaki
10. Port Czerniakowski - 5 stojaków
11. stacja metra Ratusz od ul. Długiej - 3 stojaki
12. wrotowisko w Centralnym Parku Kultury - 3 stojaki
13. ul. Zajęcza (plac zabaw) - 3 stojaki
14. pomnik Syrenki na Wybrzeżu Kościuszkowskim - 3 stojaki
15. Instytut Cervantesa, ul. Nowogrodzka 22 - 3 stojaki
16. kawiarnia Cykloza, ul. Hożej 62 - 2 stojaki
17. park Agrykola - 4 stojaki
18. wejście do stacji metra Centrum



Krzysztof Jóźwiak

2008-10-01 13:49:45, aktualizacja: 2008-10-01 13:57:59

cyt za http://www.polskatimes.pl/warszawa/5019 ... ,id,t.html

" />Zbigniew Girzyński dla Niezalezna.pl,

Czegoś takiego w historii służb specjalnych jeszcze nie było. Najtajniejsza z tajnych służb, twórczo zagospodarowywana przez nominatów Donalda Tuska – Służba Kontrwywiadu Wojskowego – dokona publicznej prezentacji swoich najważniejszych funkcjonariuszy, którzy do teraz są głęboko zakonspirowani.

Czegoś takiego w historii służb specjalnych jeszcze nie było. Krytyce PiS wielokrotnie zarzucali, że Prawo i Sprawiedliwość przez likwidacje WSI wystawiło na szwank zabezpieczenie kontrwywiadowcze naszego kraju, a zwłaszcza nasze wojsko. W bezpodstawnym ataku na PiS prym wiedli przede wszystkich polityce obozu postkomunistycznego, ale wtórowali im też niektórzy działacze PO, z największym obrońcom WSI w Platformie Obywatelskiej Bronisławem Komorowskim.

Tymczasem likwidacja WSI to nic nieznacząca operacja w zestawieniu z tym, co stanie się jutro.

Piątek 11 grudnia 2009 roku ma szansę stać się dniem Wielkiej Dekonspiracji. Najtajniejsza z tajnych służb, twórczo zagospodarowywana przez nominatów Donalda Tuska – Służba Kontrwywiadu Wojskowego – dokona publicznej prezentacji swoich najważniejszych funkcjonariuszy, którzy do teraz są głęboko zakonspirowani! Nie będzie to rzecz jasna ani oficjalny opłatek SKW. ani konferencja prasowa ujawniająca niemal całe kierownictwo. Jak więc do tego dojdzie?

SKW, rzecz jasna w trosce o publiczny grosz, dochodzi w procesie sądowym niespełna 10 tys. zł od byłego dyrektora Biura Łączności tejże służby. Ten, wykonując za granicą tajne zadania związane z bezpieczeństwem państwa, ośmielił się wykorzystać do ich realizacji łącza internetowe za pośrednictwem telefonii komórkowej. Nowi włodarze SKW z nadania Donalda Tuska przez prawie pół roku szukali na byłego dyrektora haka. W twórczym zapale odnaleźli nawet rzekomo zagrabioną przez tegoż dyrektora drukarkę, w‌ gabinecie nowego szefa SKW. Na zaginione laptopy natrafili w Afganistanie. W końcu znaleźli owe bilingi. I poszli do sądu.

Aby odzyskać urojone 10 tys. zł, nie wahali się zdekonspirować prawie całego kierownictwa i tajnych procedur wewnętrznych. W piątek będzie można ich sobie obejrzeć i posłuchać, bo przecież rozprawa nie jest tajna. Sąd Pracy w Sądzie Rejonowym dla m. St. Warszawy przy ul. Marszałkowskiej 82 o godz. 8.30 (sprawa o sygnaturze VII Pm 6/09) będzie miejscem, do którego przybędzie pewnie niejeden przedstawiciel obcych służb specjalnych. Takie gratki nie zdarzają się zbyt często.

Donald Tusk deklarował wielokrotnie pragnienie budowy profesjonalnych służb specjalnych, w przeciwieństwie do ‟harcerzy”, których ośmieszano jako fundament nowych służb specjalnych Rzeczypospolitej. Piątkowe osiągnięcie SKW to kolejne podsumowanie ‟osiągnięć” premiera i wartości jego deklaracji i rzeczywistego sensu jego ‟dziełĂ˘Â€Â.



Zbigniew Girzyński

Witam, trochęto zbyt długie aby zamieścić na forum więc zamieszcze tylko 1/3 tego co znalazlem w tych wierszach, ciągach?. Oto tutaj, prez pomyłkę tyko adres wpisałem.
http://www.wpl.pl/


Warszawa 15.03.2007 r.

Pan
Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwości
Prokurator Generalny


Szanowny Panie Ministrze,
piszę do Pana ten list otwarty, który następnie prześlę do redakcji prasy , radia i telewizji wraz z linkiem do pełnych akta sprawy, które zamieszczę na stronie internetowej www.sos.biz.pl , aby pokazać Panu oraz opinii publicznej w jaki to , nie licujący z zasadami prawa i sprawiedliwości społecznej, sposób zostałem oskarżony, osądzony oraz skazany, będąc osobą całkowicie niewinną, o czym świadczą te zamieszczone akta.
16 marca 2007 roku o godzinie 12.00 w Sali 239 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny-Sekcja Postępowania Przygotowawczego w Warszawie ul.Marszałkowska 82 , pod przewodnictwem sędziego Adam Grzejszczaka odbędzie posiedzenie w przedmiocie zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania w sprawie 1DS 119/06/I sygnatura akt II Kp 168/07 ,który jak przypuszczam, tak jak zwykle poprze wniosek prokuratury, bo po co ma sąd przysparzać sobie pracy?
Te 565 stron akt to zwykły kamuflaż mający zrobić wrażenie ,że prowadząca to postępowanie od 12 sierpnia 2005 roku prokuratura coś zrobiła. W rzeczywistości prowadzący dochodzenie policjant młodszy aspirant Marcin Kowalczyk , przez 10 miesięcy skopiował setki stron akt i wykonał tylko dwa przesłuchania oraz napisał dwa pisma .razem 9 stron. Pozostała reszta to moje doniesienia skierowane do Prokuratora Krajowego oraz Prokurator Okręgowej z prośbą o wyłączenie Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście , które pozostało bez echa, oraz zażalenia i postanowienia prokuratury Prowadzący dochodzenie policjant pomimo udzielonej mu przeze mnie pomocy, poprzez wskazanie mu trzech biur, w których urzęduje adwokat Maciej Bednarkiewicz oraz mimo wyraźnych wskazań Ewy Trzebuchowskiej prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie , nie potrafił zlokalizować i przesłuchać Macieja Bednarkiewicza ,a dla następnej nadzorującej postępowanie Pprokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie Bogumiły Fudalewicz-Fusiek, przesłuchanie Macieja Bednarkiewicza nie miało już znaczenia bo według niej karalność tych przestępstw uległa przedawnieniu, mimo że adwokat Maciej Bednarkiewicz oraz Dorota Ciesielska w latach 2001 -2004 potwierdzili wszystko to występując w prokuraturze i w sądzie. Jeżeli prokurator Prokuratury Okręgowej ma taką wiedzę to cóż można mówić o prokuratorach prokuratur rejonowych, czy asesorach i policjantach, do których w większości sprawy trafiają ?
Niewątpliwie na oskarżenie mnie oraz przebieg postępowania przygotowawczego ogromny wpływ miał adwokat Maciej Bednarkiewicz , ikona polskiej adwokatury, były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, który nie tylko potwierdził nieprawdę ,dokonał oszustwa procesowego , to jeszcze do tego świadomie doprowadził, na podstawie fałszywych zarzutów, do oskarżenia mnie i następnie skazania.
Oskarżającą mnie była Dorota Ciesielska ,osoba mi nieznana, córka oszustki, która podawała się za córkę i podpisywała się jako Ciesielska, co potwierdziła wykonana, na moje prywatne zlecenie przez Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne ekspertyza grafologiczna oraz co widać gołym okiem.
W jaki więc to niby sposób mógłbym oszukać osobę której nie znałem oraz się z nią nigdy nie spotkałem?
Jestem Polakiem od prawie dwudziestu sześciu lat zamieszkałym za granicą, prawnikiem ,specjalistą w zakresie międzynarodowego prawa gospodarczego , dlatego widząc kompletną ignorancję w zakresie znajomości prawa gospodarczego karnego prowadzącej postępowanie prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Doroty Kuske, poskarżyłem się na nią jej przełożonemu Zastępcy Prokuratora Rejonowego Warszawa Śródmieście Ryszardowi Rogatko. Zaowocowało to jednak nie reprymendą dla prokurator, lecz sporządzeniem przez tę samą prokurator Dorotę Kuske przeciwko mnie aktu oskarżenia. W taki oto sposób reagują prokuratorzy na krytykę. Później w procesie sądowym ławnicy przegłosowali przewodniczącą składu orzekającego ,a w sądzie odwoławczym trzech sędziów zawodowych, jestem pewien ,że bez zapoznania się z aktami ,bo wyrok był w zawieszeniu, wyrok sądu pierwszej instancji zatwierdziło i w taki to sposób zostałem skazany prawomocnym wyrokiem, bez możliwości złożenia kasacji. Gdy zwróciłem się o wniesienie w moim imieniu kasacji do Pana poprzednika, to rozpatrująca w imieniu Prokuratora Generalnego sprawę, prokurator Prokuratury Krajowej Danuta Bator nie zauważyła wad prawnych stanowiących podstawę do wniesienia kasacji, uznając przy tym, że ekspertyza grafologiczna wykonana na moje prywatne zlecenie ,bo sąd i prokuratura nie chcieli jej wykonać, jest opinią prywatną nie mogącą stanowić dowodu w sprawie. Pani prokurator uznała jednak ,że ekspertyza ta jest .w konsekwencji dającą podstawy do rozważenia przez Pana zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.. -co uczyniłem, a teraz zbliżam się do finału rozpatrzenia tego doniesienia . Wydaje mi się jednak, że to prokurator Danuta Bator powinna wszcząć postępowanie z urzędu. Panie Ministrze,
ostatnio sam Pan przyznał na jednej z konferencji prasowych w telewizji, że nie jest Pan w stanie czytać przesyłanej do Pana korespondencji , ale dlaczego podlegli Panu urzędnicy i prokuratorzy tego nie robią? Dlaczego robią to pobieżnie i niechlujnie bez żadnej wrażliwości i odpowiedzialności?
Jestem przekonany, że poinformowanie szerokiej opinii publicznej może przyczynić się do zmobilizowania polskiego społeczeństwa do społecznej kontroli, a wymiar sprawiedliwości do rzetelnego wymierzania sprawiedliwości i to nie bezimiennie jak to obecnie się odbywa ,ale z personalną odpowiedzialnością.
Gwarantuje to przecież każdemu obywatelowi Konstytucja.
Dlatego zaczynając od siebie w tworzonym przeze mnie serwisie internetowym publikuję w internecie ten list oraz akta moich spraw. Później będą następne.
Myślę, że nadszedł czas aby pokazywać rzeczywistość, monitorować i korygować. Trzeba w końcu szerokiej opinii publicznej pokazywać jakie jest w Polsce prawo i jak wymiar sprawiedliwości wymierza sprawiedliwość, ku przestrodze tych których to jeszcze nie spotkało oraz w celu niesienia pomocy tym, którzy tego na co dzień doświadczają oraz przede wszystkim, aby pomóc wymiarowi sprawiedliwości i nie krzywdzić niewinnych ludzi.

Czuję się jakby w Polsce wydano na mnie wyrok cywilnej kary śmierci, wykonanie lub korekta tego wyroku w dużej części zależy teraz od Pana.
Z poważaniem,

To trochę frustrujące jak każdzi politycy szukają na siebie bata. Kiedyśnie było tak źle.