Kobieta po trzydziestce

Boże, co za głupoty.

Moja siostra z okazji ślubu dostała obraz przedstawiający baranka wielkanocnego i pod spodem Jezusa. Rysunek Jezusa jest bardzo podobny do tego z książki Żyć wiecznie, a może Największy ze wszstkich ludzi - nie pamiętam. W każdym razie gdybym się dobrze przypatrzyła to w jego włosach będących plątaniną kresek znalazłabym niejednego "diabła". Muszę spytać kuzyna, który jej to podarował, czy przeszedł na satanizm ;).


Boże, co za głupoty.

Moja siostra z okazji ślubu dostała obraz przedstawiający baranka wielkanocnego i pod spodem Jezusa. Rysunek Jezusa jest bardzo podobny do tego z książki Żyć wiecznie, a może Największy ze wszstkich ludzi - nie pamiętam. W każdym razie gdybym się dobrze przypatrzyła to w jego włosach będących plątaniną kresek znalazłabym niejednego "diabła". Muszę spytać kuzyna, który jej to podarował, czy przeszedł na satanizm ;).

To może Ewo zanim się zapytasz to poszukaj tych "diabłów".

to tak dalej w nastroju świątecznym (Toniu pozdrowienia odwzajemniam) z lekko dziecięcą radością, że to już za chwilę...

....
Idą święta, wielkanocne idą święta.
O tych świętach każdy zając pamięta.
Do koszyczka zapakuje słodycze
i na święta ci przyniesie moc życzeń.

Idą święta, wielkanocne idą święta.
O tych świętach i kurczątko pamięta.
W żółte piórka się ubierze, wesołe
wśród pisanek będzie biegać po stole.

Idą święta, wielkanocne idą święta.
O tych świętach nasz baranek pamięta.
Ma na szyi mały dzwonek dźwięczący,
będzie dzwonił, będzie skakał po łące.

Idą święta, wielkanocne idą święta.
O tych świętach każde dziecko pamięta.
Pomaluje jajka w kwiatki i w gwiazdki,
zrobi na pisankach śliczne obrazki.
(Tekst Agnieszka Galica)

" />Kochani otwieram swój wątek w Off-topic są święta i jeżeli ktoś będzie chciał posiedzieć i pogadać nie koniecznie o ogrodzie to będzie okazja .
Otwieram ten wątek jeszcze z jednej przyczyny za niedługo zostanę babcią
i jak znam siebie będę chciała cieszyć się tym faktem razem z Wami .

Synowa od dziś w szpitalu , a ja jak na igłach siedzę i czekam kiedy dowiem się że już jestem babcią .


Żeby śmiały się pisanki,
uśmiechały się baranki,
mokry Śmigus zraszał skronie,
dużo szczęścia sypiąc w dłonie
z okazji Świąt Wielkanocnych
Smacznego jajka i mokrego dyngusa
życzę Wszystkim odwiedzającym mój wątek



‌.

Ja ogromnie żałuję, że religię przeniesiono na szkoły. Straciła całe mnóstwo z tego czym kiedyś była. Ja na religię chodziłam do salek przykościelnych, uczyły nas siostry zakonne a w wieku gimnazjalnym ksiądz, po religii a i przed często ot tak sobie chodziliśmy do kościoła, bliskie nam było i to środowisko i osoby, poprzez tą bliskość mieliśmy sznse odczuć co to znaczy, kiedy Bóg jest dla kogoś wszystkim. To była prawdziwa wiara. Dziś jest namiastka w postaci wiedzy, kolorowych obrazków, dupereli - sorki za określenie, ale jak nazwać robienie baranka wielkanocnego z papieru w przerwie pomiędzy jednymi zajęciami a drugimi, bez atmosfery?
A obok tych duperel jest przymuszanie do nich ludzi którzy tej wiary nie chcą i zmuszanie ich do 'przeczekiwania' tego czasu jakby byli czymś gorszym. Tak było w szkole średniej - kto nie chciał nie musiał. Siedział w kawiarence szkolnej i przeczekiwał
Aż trudno się dziwić że ktoś kto nie czuje w sobie ducha wiary widząc taką jego wersję nie chce go poznać